Burza po zachowaniu Żurka. Jest reakcja ministra: Nie uchylam się od odpowiedzialności
W trakcie nagrywania programu na youtubowy kanał "Duży w Maluchu" minister sprawiedliwości mógł popełnić wykroczenie drogowe. Profil "Stop Cham" zamieścił na swoim koncie na platformie X fragment programu, na którym widać, jak Żurek prowadzi auto. W pewnym momencie pojazd zbliżył się do przejścia dla pieszych. Minister nie zatrzymał się i pojechał dalej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na filmie widać, jak do pasów zbliża się pieszy.
Na sytuację zareagował prowadzący program, który stwierdził, że minister "przejechał prawie po tej pani". Żurek odpowiedział, że kobieta znajdowała się daleko od przejścia.
Żurek reaguje na burzę w sieci
Nagranie z zachowaniem ministra za kierownicą szybko obiegło internet. W większości przypadków reakcje nie były pozytywne.
"Minister sprawiedliwości @w_zurek za kierownicą nie ustąpił pieszej na przejściu. Albo dostanie mandat i 15 punktów, albo... trzeba anulować mandaty tysiącom kierowców w Polsce" – napisał dziennikarz Łukasz Zboralski.
"Z DROGI ŚLEDZIE, ŻUREK JEDZIE! Udzielając wywiadu Żurek wjechał na przejście dla pieszych, kiedy weszła na nie kobieta. Co więcej, wyparł się tego, mimo że zdarzenie zostało nagrane. Współczuję kobiecie, bo prędzej ona za to odpowie..." – skomentował poseł PiS Sebastian Kaleta.
"Żurek prawie przejechał kobietę na pasach, po czym zaczął się tłumaczyć, że była daleko. Typowy kastowy sędzia. Tak samo w d***e ma prawo i konsekwencje w wymiarze sprawiedliwości którym zarządza. Bezczelny ignorant, który myśli, że jest bezkarny" – ocenił internauta Max Hübner.
Do sytuacji odniósł się sam zainteresowany. Waldemar Żurek zamieścił w internecie wpis, w którym zapowiedział, że jeśli faktycznie złamał przepisy, to podda się karze i przyjmie mandat.
"Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności" – napisał minister sprawiedliwości.